Forum o Worms!!!
Forum gry Worms
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Forum o Worms!!! Strona Główna
->
Worms 4: Mayhem
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
[quote="kenex"]Dzięki :)[/quote]
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Regulamin
----------------
Regulamin forum
Pochwały
Worms
----------------
Ogólnie o wszystkich częściach Worms
Worms 2
Worms Armageddon
Worms World Party
Worms 3D
Worms Blast
Worms Forts: Oblężenie
Worms 4: Mayhem
Gry warunkowe na Forum
----------------
Liero
Pozostałe
----------------
Propozycje
Hyde park
Reklamacje
Skargi
Gry
Pomoc
Kosz
Klan Cold as Ice!
Sojusznicy!
----------------
www.sportowiec.fora.pl
Nasz button i banner!
----------------
Button
Banner
Shout-box
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Gall Anonim
Wysłany: Nie 8:40, 08 Lip 2012
Temat postu:
Spamer
Wysłany: Pią 19:14, 05 Lis 2010
Temat postu:
[quote="Wormsiarz"]
. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Niedobry chłopiec
Wormsiarz
Wysłany: Czw 19:39, 04 Lis 2010
Temat postu:
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Spamer
Wysłany: Czw 17:37, 04 Lis 2010
Temat postu:
Kod:
dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P'
Kenex spam center
to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie :
http://gierex.eev.pl
Wormsiarz
Wysłany: Wto 18:26, 02 Lis 2010
Temat postu:
Kod:
dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P'
Kenex spam center
to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie :
http://gierex.eev.pl
kenex
Wysłany: Wto 12:06, 02 Lis 2010
Temat postu:
Kod:
dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P'
Kenex spam center
to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie :
http://gierex.eev.pl
Kod:
[code]dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P' [/code]
[b]Kenex spam center[/b] to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
[b]Główne zalety forum :[/b]
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl
[img]http://img828.imageshack.us/img828/6329/lolja.jpg[/img]
[img]http://img709.imageshack.us/img709/5581/jkhkj.png[/img]
Wojtek369
Wysłany: Nie 13:32, 31 Paź 2010
Temat postu:
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
xD
kenex
Wysłany: Śro 10:17, 04 Sie 2010
Temat postu:
Masło cię opuściło. Wołanie nic nie pomoże.
zdisław for ever
Wysłany: Wto 10:01, 03 Sie 2010
Temat postu:
masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----
kenex
Wysłany: Czw 18:18, 29 Lip 2010
Temat postu:
Masło cię nie lubi, teściowa także.
zdisław for ever
Wysłany: Czw 13:08, 29 Lip 2010
Temat postu:
masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-mas
kenex
Wysłany: Pią 10:33, 16 Lip 2010
Temat postu:
Dzięki
Karol10
Wysłany: Śro 9:25, 14 Lip 2010
Temat postu:
Zgadzam się z tobą.
kenex
Wysłany: Śro 15:39, 02 Cze 2010
Temat postu: Pobierz crack a do worms 4 totalna rozwałka
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin