Autor Wiadomość
Gall Anonim
PostWysłany: Nie 8:40, 08 Lip 2012    Temat postu:

Very Happy
Spamer
PostWysłany: Pią 19:14, 05 Lis 2010    Temat postu:

[quote="Wormsiarz"]. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać. Niedobry chłopiec
Wormsiarz
PostWysłany: Czw 19:39, 04 Lis 2010    Temat postu:

Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.




Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Spamer
PostWysłany: Czw 17:37, 04 Lis 2010    Temat postu:

Kod:
dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P'


Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl


Wormsiarz
PostWysłany: Wto 18:26, 02 Lis 2010    Temat postu:

Kod:
dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P'


Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl


kenex
PostWysłany: Wto 12:06, 02 Lis 2010    Temat postu:

Kod:
dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P'


Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl





Kod:
[code]dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P' [/code]

[b]Kenex spam center[/b] to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

[b]Główne zalety forum :[/b]
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl

[img]http://img828.imageshack.us/img828/6329/lolja.jpg[/img]
[img]http://img709.imageshack.us/img709/5581/jkhkj.png[/img]
Wojtek369
PostWysłany: Nie 13:32, 31 Paź 2010    Temat postu:

Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



xD
kenex
PostWysłany: Śro 10:17, 04 Sie 2010    Temat postu:

Masło cię opuściło. Wołanie nic nie pomoże.
zdisław for ever
PostWysłany: Wto 10:01, 03 Sie 2010    Temat postu:

masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----
kenex
PostWysłany: Czw 18:18, 29 Lip 2010    Temat postu:

Masło cię nie lubi, teściowa także.
zdisław for ever
PostWysłany: Czw 13:08, 29 Lip 2010    Temat postu:

masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-mas
kenex
PostWysłany: Pią 10:33, 16 Lip 2010    Temat postu:

Dzięki Smile
Karol10
PostWysłany: Śro 9:25, 14 Lip 2010    Temat postu:

Zgadzam się z tobą.
kenex
PostWysłany: Śro 15:39, 02 Cze 2010    Temat postu: Pobierz crack a do worms 4 totalna rozwałka

Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group