 |
Forum o Worms!!! Forum gry Worms
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kenex
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy
Pomógł: 30 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: http://gierex.eev.pl/
|
Wysłany: Śro 15:39, 02 Cze 2010 Temat postu: Pobierz crack a do worms 4 totalna rozwałka |
|
|
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć. _________________ Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Karol10
Członek Mafii


Kto mieszka za sciana Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 33 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gryfów Śląski
|
Wysłany: Śro 9:25, 14 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z tobą. _________________ Pomagam w grach Worms Forts Oblężenie,Worms 3d,Worms Blast,Worms 4 Totalna Rozwałka i Worms armagedon i 2.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Pią 17:05, 26 Sie 2011 Temat postu: REKLAMA |
|
|
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kenex
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy
Pomógł: 30 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: http://gierex.eev.pl/
|
Wysłany: Pią 10:33, 16 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Dzięki  _________________ Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
zdisław for ever
Półprofesionalista

Kto mieszka za sciana Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: nrd
|
Wysłany: Czw 13:08, 29 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-mas _________________ twoja teściowa cię widzi
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kenex
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy
Pomógł: 30 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: http://gierex.eev.pl/
|
Wysłany: Czw 18:18, 29 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Masło cię nie lubi, teściowa także. _________________ Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
zdisław for ever
Półprofesionalista

Kto mieszka za sciana Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: nrd
|
Wysłany: Wto 10:01, 03 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło---- _________________ twoja teściowa cię widzi
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kenex
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy
Pomógł: 30 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: http://gierex.eev.pl/
|
Wysłany: Śro 10:17, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Masło cię opuściło. Wołanie nic nie pomoże. _________________ Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wojtek369
Profesionalista

Kto mieszka za sciana Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 104
Przeczytał: 19 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Nie 13:32, 31 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.
xD _________________ (<U>)
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kenex
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy
Pomógł: 30 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: http://gierex.eev.pl/
|
Wysłany: Wto 12:06, 02 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Kod: | dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P' |
Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl
Kod: | [code]dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P' [/code]
[b]Kenex spam center[/b] to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
[b]Główne zalety forum :[/b]
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl
[img]http://img828.imageshack.us/img828/6329/lolja.jpg[/img]
[img]http://img709.imageshack.us/img709/5581/jkhkj.png[/img]
|
_________________ Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wormsiarz
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 4113
Przeczytał: 26 tematów
Pomógł: 59 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Worms World'u :D
|
Wysłany: Wto 18:26, 02 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Kod: | dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P' |
Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl
 _________________
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Spamer
Początkujący

Kto mieszka za sciana Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:37, 04 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Kod: | dP dP .d88888b a88888b.
88 .d8' 88. "' d8' `88
88aaa8P' `Y88888b. 88
88 `8b. `8b 88
88 88 d8' .8P Y8. .88
dP dP Y88888P Y88888P' |
Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.
Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych
Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl
 _________________ vbg
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wormsiarz
Prawie Moderator


Kto mieszka za sciana Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 4113
Przeczytał: 26 tematów
Pomógł: 59 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Worms World'u :D
|
Wysłany: Czw 19:39, 04 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.
Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać. _________________
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Spamer
Początkujący

Kto mieszka za sciana Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:14, 05 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
[quote="Wormsiarz"]. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać. Niedobry chłopiec _________________ vbg
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|