Forum Forum o Worms!!! Strona Główna Forum o Worms!!!
Forum gry Worms
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pobierz crack a do worms 4 totalna rozwałka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o Worms!!! Strona Główna -> Worms 4: Mayhem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kenex
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://gierex.eev.pl/

PostWysłany: Śro 15:39, 02 Cze 2010    Temat postu: Pobierz crack a do worms 4 totalna rozwałka Odpowiedz z cytatem

Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.

_________________
Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
Karol10
Członek Mafii
Członek Mafii



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gryfów Śląski

PostWysłany: Śro 9:25, 14 Lip 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z tobą.
_________________
Pomagam w grach Worms Forts Oblężenie,Worms 3d,Worms Blast,Worms 4 Totalna Rozwałka i Worms armagedon i 2.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią 17:05, 26 Sie 2011    Temat postu: REKLAMA

Powrót do góry
Odwiedź stronę autora
kenex
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://gierex.eev.pl/

PostWysłany: Pią 10:33, 16 Lip 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki Smile
_________________
Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
zdisław for ever
Półprofesionalista
Półprofesionalista



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: nrd

PostWysłany: Czw 13:08, 29 Lip 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-masło-mas
_________________
twoja teściowa cię widzi


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
kenex
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://gierex.eev.pl/

PostWysłany: Czw 18:18, 29 Lip 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masło cię nie lubi, teściowa także.
_________________
Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
zdisław for ever
Półprofesionalista
Półprofesionalista



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: nrd

PostWysłany: Wto 10:01, 03 Sie 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----masło----
_________________
twoja teściowa cię widzi


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
kenex
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://gierex.eev.pl/

PostWysłany: Śro 10:17, 04 Sie 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masło cię opuściło. Wołanie nic nie pomoże.
_________________
Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
Wojtek369
Profesionalista
Profesionalista



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 104
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok

PostWysłany: Nie 13:32, 31 Paź 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



Masz 48 godzin na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego komputera. Inaczej policja skonfiskuje ci komputer. Chcesz tego? Unikniesz gżywny w wysokości ponad 10 000 złotych lub 3 lat więzienia.
Jak można być tak bezcelnym i pobierać nielegalnie rzeczy na których twórcy chcą zarobić. To przez was głupi piraci ludzie tracą pracę bo gra nad którą pracowali kilka lat słabo się sprzedała nawet jak była hitem. A czy wy byście chcieli gdyby wasza kilkuletnia praca nie przyniosła dużo dochodów bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy normalny człowiek tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo gry byłyby znacznie bardziej rozbudowane, filmy znacznie efektowniejsze a muzyka znacznie lepsza. To przez was idioci wszyscy łącznie z wami cierpią gdy na przykład gra na którą się długo czeka nie zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez piractwo słabo się sprzeda. Dobrze że policja wie o tym forum i zamierza nim wstrząsnąć.



xD
_________________
(<U>)


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
kenex
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 1974
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: http://gierex.eev.pl/

PostWysłany: Wto 12:06, 02 Lis 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kod:
dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P'


Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl





Kod:
[code]dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P' [/code]

[b]Kenex spam center[/b] to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

[b]Główne zalety forum :[/b]
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl

[img]http://img828.imageshack.us/img828/6329/lolja.jpg[/img]
[img]http://img709.imageshack.us/img709/5581/jkhkj.png[/img]

_________________
Na tym spamowisku już nie warto szukać pomocy. Lepiej zajrzyj na http://wormsworld.forumowisko.net/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja Yahoo Messenger MSN Messenger
Wormsiarz
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 4113
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Worms World'u :D

PostWysłany: Wto 18:26, 02 Lis 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kod:
dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P'


Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl



_________________


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja
Spamer
Początkujący
Początkujący



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:37, 04 Lis 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kod:
dP     dP .d88888b   a88888b.
88   .d8' 88.    "' d8'   `88
88aaa8P'  `Y88888b. 88       
88   `8b.       `8b 88       
88     88 d8'   .8P Y8.   .88
dP     dP  Y88888P   Y88888P'


Kenex spam center to forum jedyne w swoim rodzaju. Ma różnorodne działy które zadowolą zarówno fanów nabijania postów, jak i pisania na serio.

Główne zalety forum :
-Na forum, pomimo że służy to spamowania i nabijania, panuje miła atmosfera.
-W zawodach możesz się zmierzyć z innymi kto w ciągu miesiąca nabije najwięcej postów.
-W spamie reklamowym możesz wypromować swoją stronę.
-Możesz założyć własny dział do spamowania funkcjonujący na ustalonych przez ciebie zasadach.
-Dokładne statystyki
-Poradniki ułatwiające szybkie i efektowne spamowanie
-Działy przeznaczone do emospamu czyli grafik zrobionych z buziek forumowych

Zapraszam serdecznie : http://gierex.eev.pl



_________________
vbg


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wormsiarz
Prawie Moderator
Prawie Moderator



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 4113
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 59 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Worms World'u :D

PostWysłany: Czw 19:39, 04 Lis 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.




Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.



Masz 296437 lat na usunięcie nielegalnego oprogramowania ze swojego pieca. Inaczej policja skonfiskuje ci suszarkę. Chcesz tego? Unikniesz grzywny w wysokości ponad złamanego grosza lub sekundy więzienia.
Jak można być tak fajnym i pobierać z szafy rzeczy na których twórcy nie chcą nic. To przez was głupi piraci drogowi tracą pracę bo gra nad którą pracowali była w Paincie się sprzedała nawet jak była robiona wykałaczkami. A czy wy byście chcieli gdyby wasza stara praca nie przyniosła dużo kapuchy bo ludzie znaleźli sposób aby posiąść to za darmo? Każdy porażony prądem z tostera tego nie chce. Gdyby nie istniało piractwo to chipsy byłyby znacznie lepsze, filmy znacznie częściej nagrywane klopem itd. a Wormsy znacznie lepsze. To przez was wszyscy łącznie z wami cierpią na padaczkę , gdy na przykład to jest gra , na którą skandujecie a zostanie wydana w Polsce. A dlaczego nie zostanie wydana? Bo przez nas twórcy mają wodogłowie zamiast mózgu. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać.

_________________


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu Moja generacja
Spamer
Początkujący
Początkujący



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:14, 05 Lis 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="Wormsiarz"]. Dobrze że policja to pic na wodę i zamierza się poddać. Niedobry chłopiec
_________________
vbg


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o Worms!!! Strona Główna -> Worms 4: Mayhem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin